Pornography. Nowość w Teatrze Dramatycznym


W warszawskim Teatrze Dramatycznym powstaÅ‚ spektakl w reżyserii Grażyny Kanii na podstawie pomysÅ‚u brytyjskiego pisarza Simona Stephensa. W praktyce wyglÄ…daÅ‚o tak, że znana reżyserka wycofaÅ‚a siÄ™ tydzieÅ„ przed premierÄ…. Wobec tego…

Pierwsze recenzje dotyczÄ…ce spektaklu granego od niewiele ponad tygodnia, sÄ… niezbyt optymistyczne dla twórców, jak i dla widzów. PomysÅ‚owość Kanii, której wyniki pracy sÄ… i efektywne, i efektowne, a raczej brak możliwoÅ›ci jej wsparcia, z pewnoÅ›ciÄ… znacznie zaważyÅ‚ na atrakcyjnoÅ›ci spektaklu. Faktem tym nie można jednak uzasadniać, ze wszech miar niezrozumiaÅ‚ej, struktury spektaklu i co za tym idzie zachwianego odbioru. Ze spektaklem bowiem zwiÄ…zani sÄ… ludzie, nie od dzisiaj istniejÄ…cy na polskiej scenie artystycznej…

Kto za to odpowiedzialny?

Przeglądając pressbooki internetowe, można poczuć się lekko zdezorientowanym. Na stronie Teatru Dramatycznego w opisie spektaklu przy funkcji autora faktycznie widnieje nazwisko Stephensa. Większe wątpliwości mają moderatorzy strony co do reżysera spektaklu. Za tego uznają bowiem cały zespół, czyli scenografkę Julię Kaschlinski, kompozytora Macieja Szymborskiego, kompozytora Jarosława Stańka, ich asystentów, oraz ekipę aktorską: Marcina Bosaka, Krzysztofa Dracza, Jadwigę Jankowską-Cieślak, Agatę Kuleszę, Macieja Makowskiego (gościnnie), Krzysztofa Ogłozę, Miłogosta Reczka, Agnieszkę Roszkowskąm i Agatę Wątróbską. Sz. P. Grażyny się nie wymienia.

Co innego piszÄ… takie portale internetowe, jak: www.independent.pl/teatr czy warszawa.dlastudenta.pl/teatr- tam KaniÄ™ traktuje siÄ™ jako reżyserkÄ™ “Pornography”. Reżyserka ma w swym CV pobyt w jednym z najciekawszych miejsc współczesnego teatru – scenach niemieckich, Hochschule für Schauspielkunst Ernst Busch w Berlinie. ZrealizowaÅ‚a tam 13 spektakli, w Polsce zaÅ› 9. Swe widowiska wpisuje w nurt teatru spoÅ‚ecznego, wydaje siÄ™ wiÄ™c, że “Pornography” mogÅ‚o być naprawdÄ™ dobrym spektaklem o…

Co siÄ™ pokazuje, co i jak siÄ™ widzi?

Spektakl paradoksalnie jest bardzo prosty, a może tak: pojedyncze scenki rodzajowe, z jakich skÅ‚ada siÄ™ scenariusz, sÄ… tak nieskomplikowane, że trudno ich nie zrozumieć. Kilkoro ludzi, połączonych różnymi relacjami. Mamy wiÄ™c pracownika i szefa, brata i siostrÄ™, nauczycielkÄ™ i jej ucznia. Raz sÅ‚yszymy prowadzone miÄ™dzy nimi dialogi, w innej chwili oboje obecni na scenie wypowiadajÄ… siÄ™ za pomocÄ… tzw. apart – wypowiedzi na stronie, niesÅ‚yszanej przez pozostaÅ‚ych obecnych. TreÅ›ci wypowiedzi sÄ… jednak momentami tak maÅ‚o spójne, że zaburzajÄ… odbiór caÅ‚oÅ›ci. Z głębokiej prostoty przechodzi siÄ™ bowiem szybko na poziom głębokiej symboliki. Nie buduje to u widza poczucia syntezy treÅ›ci, która porusza dość istotne problemy, i formy, która skÅ‚ada siÄ™ – wedÅ‚ug mnie – z niepasujÄ…cych i nieprzystajÄ…cych do siebie puzzli.

Przy tworzeniu scenariusza teatralnego trzeba bowiem pamiÄ™tać o wspólnym mianowniku dla wszystkich elementów przedstawienia, którego tu raczej brakuje. Jeżeli już, to na siłę można za niego uznać czas i miejsce, w których rozgrywa siÄ™ akcja. Jest to lipiec 2005 r., Londyn, okres serii zamachów terrorystycznych. W takiej scenerii, w tak różnorodnym tyglu ras i narodów, majÄ… miejsce pokazane życiowe tragedie. NajwiÄ™kszÄ… z nich jest kryzys komunikatu, taki kryzys, który dla współczesnego Å›wiata staÅ‚ siÄ™ czymÅ› zrozumiaÅ‚ym. Nie wynika on wcale z przewartoÅ›ciowania tradycyjnej formy komunikacji. Chodzi raczej o ideaÅ‚y i drogi życiowe, jakie obierajÄ…, albo do których wyboru zmuszeni zostajÄ… bohaterowie. W mieszaninie kultur i stanowisk czÅ‚owiek czuje siÄ™ tak zagubiony, że coraz silniej i intensywniej pragnie prawdziwych wzruszeÅ„ i prawdziwych emocji. Tak jest z siostrÄ… pożądajÄ…cÄ… brata. Tak jest ze starÄ… dziennikarkÄ…, która w samotnoÅ›ci zaspokaja swe żądze seksualne i sekretarkÄ…, która sypia ze swym dwa razy starszym szefem, majÄ…c Å›wiadomość jego prawdziwej sytuacji rodzinnej. Najbardziej przerażajÄ…ca staje siÄ™ scena, która pokazuje, jak obcymi mogÄ… stać siÄ™ bliscy sobie ludzie, gdy wchodzÄ… w ciężkÄ… i dusznÄ… przestrzeÅ„ miejskÄ……

Czym jest kultura? Czym jest “Pornography”?

- Ta sztuka powstaÅ‚a z głębokiego zwÄ…tpienia w naszÄ… kulturÄ™, z obserwacji chaosu, w jakim żyjemy. Sposób, w jaki komunikujemy siÄ™ ze sobÄ…, czÄ™sto ma niewiele wspólnego z porozumieniem, tak samo jak stosunek pÅ‚ciowy w filmach porno ma niewiele wspólnego z miÅ‚oÅ›ciÄ… i seksualnoÅ›ciÄ…. Jednak czÅ‚owiek przekracza kulturowe tabu, żeby poczuć siebie mocniej, doÅ›wiadczyć silnych emocji. I w taki lub inny sposób robiÄ… to wszystkie postacie w tej sztuce – mówi Grażyna Kania.

Pornography” jest angielskim odpowiednikiem polskiego “pornografia”. Oznacza (gr. πορνογραφια – pisanie o lub rysowanie prostytutek) przedstawienie ludzkich zachowaÅ„ seksualnych i nagoÅ›ci w sposób wyuzdany. Jej celem jest wywoÅ‚anie u odbiorcy pobudzenia seksualnego podobnego, ale odmiennego od erotyki. W spektaklu jednak pojÄ™cie to poszerza swoje pole konotacyjne. Kojarzy siÄ™ reżyserce, bÄ…dź zespoÅ‚owi reżyserskiemu, ze wszystkimi zjawiskami majÄ…cymi destrukcyjny wpÅ‚yw na ludzki umysÅ‚, ludzkie zachowania, jednostkowÄ… socjalizacjÄ™. Co najistotniejsze, uniemożliwia jednostkowe wpisywanie siÄ™ w konkretne role spoÅ‚eczne.

Osobista krótka opinia

Trudno odpowiedzieć jest na pytanie o wartość widowiska. WychodzÄ…cy z sali widzowie powiadajÄ… wbrew negatywnym recenzjom: “Nie byÅ‚o tak źle”. Jeszcze trudniej jest odpowiedzieć na zarzuty stawiane twórcom, co do formy spektaklu. Nie ulega wÄ…tpliwoÅ›ci, że poruszana tematyka zajmuje niezwykle ważne miejsce w grupie spoÅ‚ecznych problemów XXI wieku. Ale teatr to nie tylko tematyka, teatr to sztuka, a w tym też estetyka. W tym tkwi szkopuÅ‚.

Autor artykułu: Ewelina J. Kuczborska

Comments are closed.