Archive for the ‘Archiwa z Najlepszych Wieści’ Category

Dzień sPokoju

Monday, May 19th, 2008

Zatrzymaj się w codziennej gonitwie, spowolnij rytm, w jakim płynie Twoje życie. Namaluj na chodniku kolorową mandalę, posłuchaj koncertu potężnych gongów… A potem odejdź i zabierz ze sobą kiełkujące ziarna ciszy i spokoju…

Te słowa można było usłyszeć wczoraj na warszawskim Polu Mokotowskim, podczas happeningu “Dzień sPokoju”. Organizatorzy tego wydarzenia zaproponowali uczestnikom nietypowe sposoby “twórczego relaksu” – rysowanie mandali na alejkach dookoła stawu oraz… koncert gongów. Zaprosili do “odnajdywania w sobie przestrzeni spokoju, harmonii i ciszy”.

Zobacz: wideorelację z “Dnia sPokoju”

Autor artykułu: Piotr Drozdowicz

Starówka tylko dla rowerzystów z… przepustką

Friday, May 16th, 2008

Mamy kolejny sztuczny zakaz, tym razem na warszawskiej Starówce. W tym rejonie stolicy porusza się mnóstwo rowerzystów, którzy nie wiedzą, że ruch rowerowy w obrębie Starego Miasta jest zakazany.

Anna Stasiewicz, zastępca dyrektora ds. Inwestycyjno-Technicznych Zarządu Terenów Publicznych twierdzi, że zakaz dotyczy ruchu wszystkich pojazdów, czyli również rowerów. – Owszem, wjazd na Stare Miasto jest możliwy, ale trzeba mieć przepustkę. Można ją uzyskać, gdy pojazd dostarcza towar do jakiegoś sklepu lub restauracji na Starówce. Samochody mogą wjechać na teren Starego Miasta do godziny 13. Maksymalny postój wynosi 30 minut – mówi Stasiewicz. Po chwili dodaje: – Obecnie jest takie natężenie ruchu na Starym Mieście, że powinien być on jeszcze bardziej ograniczony. Jeśli na Starówkę zostaną wpuszczone rowery, katalog pojazdów nieobjętych zakazem niedługo zostanie poszerzony. Przepis został wprowadzony w latach 70. i nie będzie zmieniony.

Organizacja Zielone Mazowsze od wielu lat walczy o zniesienie bezsensownego przepisu. – Pierwszy wniosek o zniesienie zakazu został wystosowany do Urzędu Śródmieście (części Zarządu Terenów Publicznych) 10 lat temu w czerwcu, a ostatni w styczniu tego roku. Jesteśmy zdania, że ruch rowerowy na terenie Starówki powinien być dopuszczony. Zakaz, w żadnym wypadku, nie powinien obowiązywać – mówi Maciej Sulmicki z Zielonego Mazowsza. Podaje też argumenty przeciwko istnieniu przepisu. – Po pierwsze, będzie to wygodnie ze względów komunikacyjnych. Jeśli rowerzysta jedzie z Żoliborza w stronę Targówka, to i tak przejeżdża przez Stare Miasto. A po drugie, ludzie na Placu Zamkowym poruszają się już na rowerach, a utrzymywanie fikcyjnego zakazu nie ma sensu. W Krakowie rowerzyści poruszają się bez problemu w okolicach Wawelu. Urząd jest jednak nieugięty.

Do tego protestu przyłącza się Wydział Transportu Rowerowego i Komunikacji Pieszej Warszawy. – Starówka jest miejscem atrakcyjnym turystycznie. A turyści to nie tylko piesi, ale także rowerzyści. To też naturalne miejsce spotkań warszawiaków. Chcemy umożliwić dojazd tam roweryzstom – poinformował serwis Wiadomości24.pl Marcin Ochmański, pracownik Wydziału Prasowego. – W najbliższym czasie zostaną przeprowadzone konsultacje z różnymi podmiotami, które odpowiadają za Starówkę i jej wygląd.

Rowerzysta zapytany o zakaz, bardzo się zdziwił. – Słyszę tym po raz pierwszy. Wiele razy jeździłem rowerem w okolicach Kolumny Zygmunta. Ostatnio nawet dwa tygodnie temu. Jestem rodowitym warszawiakiem i często organizowaliśmy ze znajomymi spoza Warszawy rowerowe wycieczki, podczas których pokazywałem miasto. I nikt nigdy nie zwracał nam uwagi – śmieje się Mariusz Leleno-Czarnek.

Autor artykułu: Justyna Kostrzewska

Trwa Ogólnopolski Tydzień Wegetarianizmu

Friday, May 16th, 2008

Od poniedziałku 12 maja, w stu miastach Polski w tym i Warszawie, trwa Ogólnopolski Tydzień Wegetarianizmu. Organizowany przez fundację” Viva” całotygodniowy program imprez, ma promować idee wegetarianizmu i ochronę praw zwierząt.

Koszmarki warszawskiej architektury Zaskoczenie i niedowierzanie rysowało się na twarzach przechodniów, którzy w poniedziałek 12 maja zmierzali do stacji metra “Centrum”. Przed wejściem na stację członkowie organizacji “Viva” zorganizowali happening pod hasłem “Tacki z ludzkim mięsem”. Na własne oczy przechodzący obok mogli zobaczyć wolontariuszy leżących na papierowych tackach i owiniętych folią spożywczą.

Widok niektórych przerażał, innych intrygował – nikt na pewno nie przechodził koło tego obojętnie. Wydaje się, że taki był właśnie zamiar inicjatorów całej akcji, którzy chcieli zwrócić uwagę, że spożywanie mięsa, które przychodzi nam tak łatwo, i nad którym się nie zastanawiamy, wymaga przecież mordowania zwierząt.

Kontrowersyjny happening zainaugurował obchody Tygodnia Wegetarianizmu. Do niedzieli 18 maja włącznie, mieszkańcy Warszawy będą mogli uczestniczyć w warsztatach, prezentacjach i pokazach zorganizowanych przez fundację walczącą o prawa zwierząt i ratującą konie przeznaczone na rzeź.

Główni pomysłodawcy akcji, członkowie warszawskiej grupy „Viva”, przygotowali dla warszawiaków jeszcze wiele innych atrakcji. Jeszcze dziś o 19:00 w restauracji “Biosfera” przy Al. Niepodległości, odbędzie się pokaz filmu Johna Segdwick’a – “Peaceable Kingdom” – pokazujący realia funkcjonowania jednego z ogrodów zoologicznych w Filadelfii oraz unikalne relacje pomiędzy jego pracownikami a zwierzętami. Na dzień jutrzejszy zaplanowano pokaz pt.”Wegetarianizm w modzie”, który odbędzie się na Nowym Świecie 2, w Międzynarodowej Szkole Kostiumografii i Projektowania Ubioru.

Wstęp na każdą z tych imprez jest wolny, a program obchodów dostępny jest na stronie internetowej organizacji www.viva.org.pl.

Autor artykułu: Monika Dytyniak

Pomysły na majówkę w Warszawie

Thursday, May 1st, 2008

Długi weekend już za kilka dni, a Ty nie masz pomysłu, jak możesz go spędzić? Przeczytaj nasz artykuł i sprawdź, jakie imprezy zostały przygotowane w tym roku dla warszawiaków!

1 maja (czwartek)
Czerwony Pic-Nic,
Pałac Kultury i Nauki, godz. 13.00-20.00

Impreza prowadzona przez Michała Ogórka ma na celu przybliżenie gościom – realiów epoki PRL-u. Kroniki filmowe, wiadomości telewizyjne i fragmenty najsłynniejszych reklam w satyryczny sposób pokażą obraz tych lat. O oprawę muzyczną zadba zespół Wanda i Banda oraz Andrzej Rosiewicz. Ciekawym punktem programu będzie wykład profesora Jerzego Bralczyka o języku propagandy PRL-u. Nie zabraknie także rozrywek w postaci konkursów dla publiczności, prowadzonych przez Andrzeja Kopiczyńskiego, Jana Englerta i Kazimierza Kaczora. Goście będą walczyli o cenne nagrody rzeczowe, takie jak butelka octu czy mydło Biały Jeleń. Aby zachować atmosferę epoki PRL-u, nad całością imprezy czuwać będzie Milicja Obywatelska.

2 maja (piątek)
Święto Flagi,
plac Zamkowy, godz. 11.00

Uroczystość podniesienia flagi obchodzimy w Polsce od 2004, w tym roku obchody będą szczególnie huczne. Zaproszeni zostali żołnierze z kompanii honorowej Wojska Polskiego, Orkiestra Reprezentacyjna WP oraz przedstawiciele najwyższych polskich władz. O godzinie 12 rozpocznie się program artystyczny przygotowany przez Reprezentacyjny Zespół Wojska Polskiego, pod tytułem: “… a na tej fladze biel jest i czerwień”. Impreza odbywa się pod dowództwem Garnizonu Miasta Stołecznego Warszawy.

3 maja (sobota)
Defilada historyczna w rocznicę Konstytucji 3 Maja,
Grób Nieznanego Żołnierza, godz. 13.00-14.00

Z okazji 217. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja Warszawa zaprasza na defiladę zorganizowaną przez grupy odtwórstwa historycznego. Po oficjalnych uroczystościach przy Grobie Nieznanego Żołnierza, pochód przejdzie ulicami: Królewską, Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem, placem Trzech Krzyży, Alejami Ujazdowskimi i Drogą Belwederską w Łazienkach Królewskich. Główną atrakcją będzie przemarsz żołnierzy konnicy i piechoty w mundurach z okresu napoleońskiego. Całość zakończy prezentacja musztry i uroczystością nadania znaków pułkowych polskim oddziałom wojsk napoleońskich (z 03.05.1807). Pokaz ten odbędzie się około godziny 14.00 przed pałacem Myślewickim w Łazienkach.

Piknik w Łazienkach Królewskich, godz. 12.00-19.00

Na scenie przy Pałacu na Wyspie, w samo południe, aktor przebrany za króla Stanisława Augusta Poniatowskiego odczyta preambułę do Konstytucji 3 Maja. Później, przy budynku Szkoły Podchorążych, będzie można obejrzeć inscenizację przedstawiającą uchwalenie Konstytucji 3 Maja, inspirowana słynnym obrazem Jana Matejki. Żeński kwartet smyczkowy “The Strings”, ubrany w stroje z epoki, zaprezentuje muzykę charakterystyczną dla epoki oświecenia. W Teatrze na Wodzie wystawiony zostanie “Fircyk w zalotach” Franciszka Zabłockiego oraz “Bajki” Ignacego Krasickiego. Przed Pałacem Myślewickim Zespół Tańca Dawnego “Pavanilia” przedstawi najpopularniejsze tańce towarzyskie końca XVIII wieku. W okolicach Starej Kordegardy będzie można wziąć udział w oświeceniowych grach i zabawach sportowych oraz podziwiać jubileuszową wystawę Mariana Adamczyka.

Wyjątkowa niespodzianka przygotowywana jest dla dzieci: na placyku przy amfiteatrze odbędzie się spotkanie z mistrzem Bernardem Canalettem, który przeprowadzi lekcję malarstwa. Najmłodsi będą kolorować szkice obrazów. Natomiast na padoku, przy Muzeum Myślistwa i Jeździectwa, będą mogły przejechać się na kucykach.

Alejkami parkowymi przez cały dzień będą się przechadzać królewscy dworzanie i dwórki, po stawie – pływać gondole. Na stoisku promocyjnym będzie można otrzymać bezpłatną broszurę poświęconą historii polskich konstytucji. Osoby zainteresowane zwiedzaniem zabytków na terenie Łazienek Królewskich, zachęcamy do odwiedzenia strony internetowejpoświęconej parkowi.

Autor artykułu: Maria Wojtas

Nowa “perła” zamiast starego stadionu przy Łazienkowskiej

Wednesday, April 30th, 2008

Władze Warszawy wydały 17 kwietnia pozwolenie na rozbudowę stadionu Legii Warszawa. Czy kibice stołecznego klubu doczekają się stadionu z prawdziwego zdarzenia?

Kwestia modernizacji stadionu Legii to prawdziwa niekończąca się historia. Podobnie jak przy innych wielkich warszawskich inwestycjach, kolejni politycy ze zmieniających się władz, odpowiedzialni za ich realizację, obiecywali i pokazywali tylko plany. Tym razem jest duże prawdopodobieństwo, że inwestycja powiedzie się, ponieważ zarówno ratusz jak i sama Legia zaczęły traktować sprawę bardzo poważnie.

- Obecnie prowadzona jest procedura mająca na celu wyłonienie wykonawcy całej inwestycji. Według planu, prace budowlane mają się rozpocząć w drugiej połowie tego roku. Firma, która przetarg wygra, będzie miała 26 miesięcy na wykonanie prac. Ratusz przeznaczy na ten cel 365 mln złotych. Obiekt będzie miał 31.800 miejsc siedzących – czytamy na stronie internetowej m. st. Warszawy.

Nie ulega wątpliwości, że tak nowoczesny stadion powinien być częścią większego kompleksu sportowo-rekreacyjnego. Na pewno w okolicach stadionu warto stworzyć hotele, restauracje, itp, poprawić komunikację miejską, gdyż przytłaczająca większość osób właśnie z niej korzysta. Słabo prezentują się także drogi dojazdowe do stadionu. Ważną kwestią jest także wybudowanie nowoczesnego zaplecza treningowego, by zapewnić piłkarzom możliwie jak najlepsze warunki do trenowania. Gdy te warunki zostaną spełnione, obiekt na pewno wkomponuje się w architekturę Warszawy.

Wszyscy kibice warszawskiego klubu mają nadzieję, że po kilku latach oczekiwań i biurokratycznych przepychanek, jeden z najbardziej zasłużonych dla polskiej piłki klubów będzie miał wreszcie obiekt na skalę europejską.

Autor artykułu: Dariusz Nowosielski

W maju rusza Festiwal Młodej Kultury ’80+

Tuesday, April 29th, 2008

Od 8 do 18 maja w Warszawie odbywać się będzie pierwszy Festiwal Młodej Kultury Roczników Osiemdziesiątych “Osiem Zero Plus”. Wiadomości24.pl są jednym z patronów medialnych tej imprezy.

Głównym założeniem festiwalu jest rozbudzenie zainteresowania najnowszą kulturą jako splotu interesujących tendencji z różnych dziedzin sztuki, zwrócenie uwagi na interdyscyplinarność i dynamikę dzieł tego pokolenia twórców. Hasłem przewodnim całego przedsięwzięcia jest “Remix recykling”, czyli umożliwienie artystom tworzenia nowych jakości i projektów na żywo w wyniku współpracy z innymi twórcami z różnych dziedzin oraz interakcji z publicznością. Podkreślmy, że będzie to pierwsze przedsięwzięcie tego typu w Polsce.

“Jako młodzi animatorzy kultury interesujemy się tym, co nas otacza, ludźmi takimi jak my – dla których tworzenie kultury i sztuki to pasja. Chcemy o tym mówić i z tym się spotykać. Nasz festiwal będzie nie tylko promocją młodej sztuki, ale również intensywną wymianą doświadczeń” – mówi Anna Maria Żurek, koordynator projektu.

Cała impreza będzie się składać z cyklu koncertów, wystaw, spotkań, paneli dyskusyjnych, performance’ów, pokazów mody, warsztatów oraz innych form ekspresji artystycznej tak charakterystycznych dla animatorów kultury niezależnej. Wszystkie zaplanowane wydarzenia będą odbywać się w znanych warszawskich klubach lub na odpowiednio dobranej otwartej przestrzeni miejskiej.

Głównym organizatorem Festiwalu jest Stowarzyszenie MINA, które do tej pory zorganizowało TWIiN – Targi Wydawnictw Internetowych i Niszowych w Krakowie, cykl SLAM’ów oraz konkurs malarski “Nuda”. Festiwal współorganizuje Koło Krytyki Medialnej studentów Filologii dla Mediów na Wydziale Polonistyki UW, zajmujące się współczesną kulturą literacką oraz medioznawstwem.

Festiwal jest pierwszą próbą stworzenia imprezy kulturalnej, która będzie promować i wyjaśniać zagadnienia sztuki młodych polskich artystów urodzonych po roku 1980.

Więcej informacji:
www.osiemzeroplus.pl

Autor artykułu: Ewelina J. Kuczborska

Wiadomości24.pl w tunelu warszawskiego metra

Thursday, March 27th, 2008

Zakończyły się jazdy testowe w warszawskim metrze. Kamera serwisu Wiadomości24.pl towarzyszyła podczas ostatniego dnia zeszłotygodniowych prób technicznych.

Stacja Marymont była wyłączona z ruchu pasażerskiego przez dziesięć dni z powodu konieczności przeprowadzenia jazd testowych taboru metra na szlaku B18 – B20, prowadzącym do stacji Słodowiec. Jazdy testowe zakończyły się pomyślnie, co pozwoliło na wprowadzenie ruchu pociągów z pasażerami do stacji Marymont.

Otwarcie pierwszej na Bielanach stacji zbliża się coraz szybciej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w drugiej połowie kwietnia pasażerowie warszawskiego metra będą mogli wysiąść na stacji Słodowiec. Wtedy też zostanie najprawdopodobniej uruchomiona pętla przy stacji Marymont, gdzie trasy zakończy część autobusów dojeżdżających obecnie tylko do placu Wilsona.

Cały odcinek bielański, wraz z węzłem przesiadkowym na stacji Młociny, powinien być oddany jeszcze pod koniec tego roku.

Zobacz film z przejażdżki tunelem warszawskiego metra!

Autor artykułu: Daniel Siwak

Słaby ten klasyk… Widzew przegrał z Legią

Saturday, March 22nd, 2008

To miało być jedno z najciekawszych spotkań 22. kolejki Orange Ekstraklasy. Kibice przy al. Piłsudskiego w Łodzi obejrzeli jednak bardzo słabe widowisko, po którym Widzew przegrał z Legią Warszawa 0:1. Strzelecką niemoc przełamał wreszcie Piotr Giza.

Piłkarze obu drużyn wyszli na boisko w specjalnych koszulkach przeciwko rasizmowi / Fot. Krzysztof BaraniakChoć pojedynki Widzewa z Legią nie przypominają już decydujących często o mistrzostwie Polski klasyków z dawnych lat, nadal budzą olbrzymie emocje wśród kibiców. Mimo zakazu uczestnictwa w meczach wyjazdowych w zorganizowanych grupach, na stadionie przy al. Piłsudskiego zjawiło się około 300 fanów z Warszawy, którzy zajęli miejsce w specjalnie wydzielonym sektorze.

Walka na boisku zapowiadała się dość równorzędnie. Legia wygrała ostatnie trzy spotkania z Widzewem w Łodzi, lecz od początku rundy wiosennej podopieczni Jana Urbana spisują się w kratkę. Po raz pierwszy błysnęli dopiero przed tygodniem, pewnie pokonując Zagłębie Lubin 3:0. W czterech kolejkach warszawiacy zdobyli sześć punktów, czyli tylko o jeden więcej od piłkarzy Widzewa, którzy przed własną publicznością zwykli grać szczególnie dobrze. Wytypowanie zdecydowanego faworyta sobotniego starcia nie należało więc do zadań łatwych.Jakub Wawrzyniak jako jedyny z byłych widzewiaków obecnie grających w Legii pojawił się w sobotę na boisku. Łódzcy kibice nie umilali mu jednak życia. / Fot. Krzysztof Baraniak

W obecnej kadrze Legii znajduje się aż czterech byłych widzewiaków: Jakub Rzeźniczak, Tomasz Kiełbowicz, Bartłomiej Grzelak i Jakub Wawrzyniak. Łódzkim kibicom przypomniał się jednak tylko ten ostatni. Rzeźniczak pauzować musiał za żółte kartki, zaś pozostałej dwójce występ uniemożliwiły kontuzje. Z tej samej przyczyny ze składu wypadł również Edson. Znacznie mniej problemów kadrowych miał trener gospodarzy Marek Zub. Do podstawowej jedenastki wrócił Robert Kłos oraz Tomasz Lisowski, którego występ do ostatnich chwil stał pod znakiem zapytania. Sam walczący o wyjazd na Euro zawodnik przejawiał wielką chęć gry, zwłaszcza że jego poczynania z wysokości trybun obserwować miał asystent Leo Beenhakkera Bogusław Kaczmarek.

O piłkę walczą Łukasz Juszkiewicz (l) i Marcin Burkhardt (p). / Fot. Krzysztof BaraniakW pierwszej połowie spotkanie dalekie było od zasłużenia na miano klasyku. Obu zespołom brakowało dokładności i zdolności utrzymania się przy piłce. Od początku przewagę osiągnęła Legia, ale stołeczni piłkarze nie potrafili zagrozić bramce Bartosza Fabiniaka. Z długimi podaniami w kierunku imponującego skutecznością w ostatnich tygodniach Takesure Chinyamy dobrze radzili sobie łódzcy obrońcy, a wielu innych pomysłów na rozgrywanie akcji goście zwyczajnie nie mieli. W końcu do głosu doszli widzewiacy. Nie był to jednak głos wołający o strzelanie goli, lecz jedynie oddalenie ciężaru gry od własnego pola karnego. W 44. minucie bliski uzyskania prowadzenia dla gospodarzy był Maciej Kowalczyk, ale refleksem wykazał się Jan Mucha.

Po przerwie znów tempo meczu zaczęli dyktować legioniści. Głodny zdobycia bramki był szczególnie Piotr Giza, od dawna borykający się z problemami ze skutecznością. Pomocnik Legii dwukrotnie próbował zaskoczyć Fabiniaka, lecz jego uderzenia z dystansu świetnie bronił bramkarz Widzewa. Udało się za trzecim razem. W 86. minucie piłkę w pole karne zagrał Wawrzyniak, a Giza wykorzystał fatalny błąd łódzkich obrońców, z bliska kierując piłkę do siatki. – Cieszę się, że Piotrek wreszcie się przełamał – nie ukrywał po meczu trener Urban. Nie bez znaczenia pozostawała także asysta Wawrzyniaka, który przez całe spotkanie wysłuchiwał obraźliwych okrzyków ze strony widzewskich kibiców. – Kuba zagrał dobrze, poradził sobie ze stresem, jak przystało na reprezentanta Polski – stwierdził Urban.

O piłkę walczą Robert Kłos (l) i Miroslav Radović (p) / Fot. Krzysztof BaraniakW drugiej połowie Widzew praktycznie nie istniał na boisku, skupiając się tylko na odpieraniu ataków rywali. Podczas pomeczowej konferencji prasowej ostre cięgi od dziennikarzy zebrał trener Zub, któremu zarzucano między innymi złe ustawienie zespołu pod względem taktycznym. Sporo kontrowersji wzbudził także fakt, iż na murawie choćby na chwilę nie pojawił się strzelec bramki w ostatnim pojedynku z Ruchem Chorzów Stefano Napoleoni. – Nie mam żadnej awersji do Napoleoniego. Doskonale zdaję sobię sprawę, jakim zawodnikiem jest Stefano. To, że dziś nie zagrał spowodowane było wieloma czynnikami, między innymi wymuszoną zmianą Wojciecha Szymanka (obrońca Widzewa odniósł kontuzję już w 6. minucie, zastąpił go Piotr Stawarczyk). W pewnym momencie lekki uraz i niezdolność do kontynuowania gry zgłosił Kowalczyk. W takiej sytuacji potrzebowaliśmy wprowadzić innego napastnika, gotowego do walki fizycznej i o górne piłki. Napoleoni nie jest takim typem piłkarza – skomentował podirytowany Zub.

Piotr Bronowicki (l) i Tomasz Lisowski (p) / Fot. Krzysztof BaraniakNie ulega jednak wątpliwości, że gra Widzewa pozostawiała w sobotę dużo do życzenia. Łodzianie ani razu nie potrafili poważniej zagrozić bramce Muchy. Trener Zub zdecydowanie odpierał jednak kolejne zarzuty. – To rywale nie pozwolili nam dzisiaj na konstruowanie akcji ofensywnych. Przegraliśmy, bo Legia była zespołem lepszym. – Ale to była słaba Legia – odpowiadali dziennikarze. I trudno nie przyznać tym słowom słuszności. Wojskowi wygrali w Łodzi z Widzewem po raz czwarty z rzędu, choć patrząc na ilość sytuacji podbramkowych, wygrać nie mieli prawa.

Powiedzieli po meczu:

Marek Zub, trener Widzewa: Przegraliśmy spotkanie szczególne, zwłaszcza dla kibiców, którzy bardzo emocjonująco podchodzą do pojedynków Widzewa z Legią. Przegraliśmy z zespołem klasowym, który potrafi z zimną krwią wykorzystać błąd przeciwnika. Szkoda, że taki błąd przytrafił nam się w ostatnich minutach, bo nie było już czasu, aby doprowadzić do wyrównania i uratować punkt. Chciałem zaskoczyć Legię grą opartą na przejęciu piłki w środku pola i szybkich podaniach do przodu. Rywal nam jednak na to nie pozwolił.

Jan Urban, trener Legii: Wiedzieliśmy, że czeka nas tutaj trudne spotkanie. Mecze z Widzewem są zawsze bardzo emocjonujące. Wiadomo, że kibice obu drużyn nie darzą się sympatią. Dziś również było dużo twardej walki i agresywnej gry. W pierwszej połowie mieliśmy przewagę, lecz zabrakło ostatniego podania i wykończenia. Po przerwie coraz częściej dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich, w końcu padła bramka Piotrka Gizy. Bardzo chciał zdobyć bramkę, cieszę się, że zrobił to w starciu z Widzewem, dając nam trzy punkty.

Widzew Łódź – Legia Warszawa 0:1

Bramka: Giza (86.)
Żółte kartki: Masłowski, Mierzejewski – Wawrzyniak, Korzym

Widzew: Bartosz Fabiniak – Ugochkwu Ukah, Robert Kłos, Sławomir Szeliga, Łukasz Juszkiewicz, Łukasz Masłowski (61. Piotr Kuklis), Adrian Budka, Tomasz Lisowski, Mindaugas Panka, Robert Kowalczyk (65. Łukasz Mierzejewski ), Wojciech Szymanek (7. Piotr Stawarczyk)
Legia: Jan Mucha – Piotr Bronowicki, Inaki Astiz, Wojciech Szala, Jakub Wawrzyniak, Miroslav Radović (82. Marcin Smoliński), Aleksandar Vuković, Piotr Giza, Marcin Burkhardt (78. Maciej Rybus), Guerreiro Roger, Takesure Chinyama (90. Maciej Korzym)

Autor artykułu: Krzysztof Baraniak

Pornography. Nowość w Teatrze Dramatycznym

Saturday, March 22nd, 2008

W warszawskim Teatrze Dramatycznym powstał spektakl w reżyserii Grażyny Kanii na podstawie pomysłu brytyjskiego pisarza Simona Stephensa. W praktyce wyglądało tak, że znana reżyserka wycofała się tydzień przed premierą. Wobec tego…

Pierwsze recenzje dotyczące spektaklu granego od niewiele ponad tygodnia, są niezbyt optymistyczne dla twórców, jak i dla widzów. Pomysłowość Kanii, której wyniki pracy są i efektywne, i efektowne, a raczej brak możliwości jej wsparcia, z pewnością znacznie zaważył na atrakcyjności spektaklu. Faktem tym nie można jednak uzasadniać, ze wszech miar niezrozumiałej, struktury spektaklu i co za tym idzie zachwianego odbioru. Ze spektaklem bowiem związani są ludzie, nie od dzisiaj istniejący na polskiej scenie artystycznej…

Kto za to odpowiedzialny?

Przeglądając pressbooki internetowe, można poczuć się lekko zdezorientowanym. Na stronie Teatru Dramatycznego w opisie spektaklu przy funkcji autora faktycznie widnieje nazwisko Stephensa. Większe wątpliwości mają moderatorzy strony co do reżysera spektaklu. Za tego uznają bowiem cały zespół, czyli scenografkę Julię Kaschlinski, kompozytora Macieja Szymborskiego, kompozytora Jarosława Stańka, ich asystentów, oraz ekipę aktorską: Marcina Bosaka, Krzysztofa Dracza, Jadwigę Jankowską-Cieślak, Agatę Kuleszę, Macieja Makowskiego (gościnnie), Krzysztofa Ogłozę, Miłogosta Reczka, Agnieszkę Roszkowskąm i Agatę Wątróbską. Sz. P. Grażyny się nie wymienia.

Co innego piszą takie portale internetowe, jak: www.independent.pl/teatr czy warszawa.dlastudenta.pl/teatr- tam Kanię traktuje się jako reżyserkę “Pornography”. Reżyserka ma w swym CV pobyt w jednym z najciekawszych miejsc współczesnego teatru – scenach niemieckich, Hochschule für Schauspielkunst Ernst Busch w Berlinie. Zrealizowała tam 13 spektakli, w Polsce zaś 9. Swe widowiska wpisuje w nurt teatru społecznego, wydaje się więc, że “Pornography” mogło być naprawdę dobrym spektaklem o…

Co się pokazuje, co i jak się widzi?

Spektakl paradoksalnie jest bardzo prosty, a może tak: pojedyncze scenki rodzajowe, z jakich składa się scenariusz, są tak nieskomplikowane, że trudno ich nie zrozumieć. Kilkoro ludzi, połączonych różnymi relacjami. Mamy więc pracownika i szefa, brata i siostrę, nauczycielkę i jej ucznia. Raz słyszymy prowadzone między nimi dialogi, w innej chwili oboje obecni na scenie wypowiadają się za pomocą tzw. apart – wypowiedzi na stronie, niesłyszanej przez pozostałych obecnych. Treści wypowiedzi są jednak momentami tak mało spójne, że zaburzają odbiór całości. Z głębokiej prostoty przechodzi się bowiem szybko na poziom głębokiej symboliki. Nie buduje to u widza poczucia syntezy treści, która porusza dość istotne problemy, i formy, która składa się – według mnie – z niepasujących i nieprzystających do siebie puzzli.

Przy tworzeniu scenariusza teatralnego trzeba bowiem pamiętać o wspólnym mianowniku dla wszystkich elementów przedstawienia, którego tu raczej brakuje. Jeżeli już, to na siłę można za niego uznać czas i miejsce, w których rozgrywa się akcja. Jest to lipiec 2005 r., Londyn, okres serii zamachów terrorystycznych. W takiej scenerii, w tak różnorodnym tyglu ras i narodów, mają miejsce pokazane życiowe tragedie. Największą z nich jest kryzys komunikatu, taki kryzys, który dla współczesnego świata stał się czymś zrozumiałym. Nie wynika on wcale z przewartościowania tradycyjnej formy komunikacji. Chodzi raczej o ideały i drogi życiowe, jakie obierają, albo do których wyboru zmuszeni zostają bohaterowie. W mieszaninie kultur i stanowisk człowiek czuje się tak zagubiony, że coraz silniej i intensywniej pragnie prawdziwych wzruszeń i prawdziwych emocji. Tak jest z siostrą pożądającą brata. Tak jest ze starą dziennikarką, która w samotności zaspokaja swe żądze seksualne i sekretarką, która sypia ze swym dwa razy starszym szefem, mając świadomość jego prawdziwej sytuacji rodzinnej. Najbardziej przerażająca staje się scena, która pokazuje, jak obcymi mogą stać się bliscy sobie ludzie, gdy wchodzą w ciężką i duszną przestrzeń miejską…

Czym jest kultura? Czym jest “Pornography”?

- Ta sztuka powstała z głębokiego zwątpienia w naszą kulturę, z obserwacji chaosu, w jakim żyjemy. Sposób, w jaki komunikujemy się ze sobą, często ma niewiele wspólnego z porozumieniem, tak samo jak stosunek płciowy w filmach porno ma niewiele wspólnego z miłością i seksualnością. Jednak człowiek przekracza kulturowe tabu, żeby poczuć siebie mocniej, doświadczyć silnych emocji. I w taki lub inny sposób robią to wszystkie postacie w tej sztuce – mówi Grażyna Kania.

Pornography” jest angielskim odpowiednikiem polskiego “pornografia”. Oznacza (gr. πορνογραφια – pisanie o lub rysowanie prostytutek) przedstawienie ludzkich zachowań seksualnych i nagości w sposób wyuzdany. Jej celem jest wywołanie u odbiorcy pobudzenia seksualnego podobnego, ale odmiennego od erotyki. W spektaklu jednak pojęcie to poszerza swoje pole konotacyjne. Kojarzy się reżyserce, bądź zespołowi reżyserskiemu, ze wszystkimi zjawiskami mającymi destrukcyjny wpływ na ludzki umysł, ludzkie zachowania, jednostkową socjalizację. Co najistotniejsze, uniemożliwia jednostkowe wpisywanie się w konkretne role społeczne.

Osobista krótka opinia

Trudno odpowiedzieć jest na pytanie o wartość widowiska. Wychodzący z sali widzowie powiadają wbrew negatywnym recenzjom: “Nie było tak źle”. Jeszcze trudniej jest odpowiedzieć na zarzuty stawiane twórcom, co do formy spektaklu. Nie ulega wątpliwości, że poruszana tematyka zajmuje niezwykle ważne miejsce w grupie społecznych problemów XXI wieku. Ale teatr to nie tylko tematyka, teatr to sztuka, a w tym też estetyka. W tym tkwi szkopuł.

Autor artykułu: Ewelina J. Kuczborska

Wiemy jak będzie wyglądał Stadion Narodowy w Warszawie!

Saturday, February 2nd, 2008

Pierwszego lutego po godzinie 15, minister sportu i turystyki oraz przedstawiciele firmy JSK Architekci, pokazali projekt Stadionu Narodowego, który powstanie w Warszawie.

Budowa Stadionu Narodowego w Warszawie dopiero za rok. Makieta wyglądała bardzo imponująco i jeśli obiekt będzie nawet w 70 proc. podobny do pokazanego na konferencji, to Warszawa będzie miała bardzo piękny stadion.

Fasada Stadionu Narodowego będzie nawiązywać kolorystycznie do polskich barw narodowych. Na trybunach będzie mogło zasiąść aż 55 tysięcy kibiców.

Budowa ma się zacząć, tak jak było to planowane, w marcu 2009 roku. Koniec budowy to trzeci kwartał 2011 roku. Około pół roku później na tym stadionie rozegrany ma być mecz otwarcia ME 2012.

Niemiecka firma JSK Architekci budowała między innymi stadion w Dusseldorfie i Berlinie. Spółka jest nie tylko znana w Niemczech, ale także w Chinach czy Republice Południowej Afryki. W Polsce mogą się chwalić wygraniem konkursu na projekt stadionu na Euro 2012 we Wrocławiu oraz zrealizowaniem projektu stadionu Legii Warszawa.

Autor artykułu: Marcin Chiliński